Moja tygodniowa rutyna – gotowanie i sprzątanie

gotowanie-i-sprzatanie

Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam czytać i oglądać filmy na YT o porannych i wieczornychh rutynach, o tym, jak ktoś ogarnia swój dom, albo w jaki sposób ma poukładane zadania do wykonania, aby zwiększyć swoją produktywność. Dzisiaj postanowiłam też podzielić się czymś takim – moją tygodniową rutyną, która pozwala mi ogarnąć mieszkanie i gotowanie dzięki regularnym i zaplanowanym czynnościom, które mają stałe miejsce w moim harmonogramie.

Zaczęło się od ustalenia dni, w których gotuję – tak, żeby zrobić, ale się nie narobić. Później planowanie eskalowało na inne dziedziny takie jak sprzątanie czy pranie. Teraz wszystko ma swoje miejsce, a ja rzadko kiedy zamawiam jedzenie do pracy (ba! prawie nigdy) i już nie zdarzają się sytuacje kiedy nie mogę znaleźć skarpetek, bo akurat wszystkie są w praniu.

Być może nie będziesz mógł przeszczepić w 100% wszystkich moich rytuałów do swojego harmonogramu, ale może będzie on dla Ciebie częściową inspiracją do ogarnięcia Twojego życia. Do dzieła!

 

Niedziela

To dzień, w którym wszystko się kończy i zaczyna jednocześnie.

Wyjmuję to, co pozostało mi z całego tygodnia w lodówce i majstruję jakiś posiłek, który będzie moim obiadem i drugim obiadem w pracy w poniedziałek. Tak, jadam na drugie śniadanie obiad, a co?

Zawsze staram się, aby mieszkanie było z grubsza ogarnięte przed nowym tygodniem, dlatego punkty na niedzielę to:

  • Zmiana pościeli i natychmiastowe wrzucenie jej do prania – to doskonały patent, bo wtedy zawsze masz jakąś czystą pościel w szafie, a nigdy nie zajmuje Ci miejsca w koszu na pranie. Mówię to, jako posiadaczka dwóch kompletów, co wydaje mi się optymalnym rozwiązaniem.
  • W niedziele ma też miejsce drugie pranie – wszystkich dresów i koszulek do spania. Od kiedy wszystkie moje rzeczy są czarne podział prania na kolory mija się z celem 😀 Zamiast tego mam podział na rzeczy po domu i rzeczy na co dzień. To mój SYSTEM DBANIA O UBRANIA – czyli pranie w niskich temperaturach rzeczy na co dzień i w wyższych temperaturach tych po domu.
  • Zdjęcie wszystkich rzeczy z sofy, kanapy i fotela przy biurku – rozkładam je odpowiednio na swoje miejsce, do prania albo do kolejki do prasowania. Nie ukrywam, że zawsze najwięcej rzeczy stanowią bezdomne ubrania porozrzucane w trakcie całego tygodnia, pozostawione samym sobie. Brak takich “wolnych elektronów” na widoku znacznie poprawia estetykę pomieszczeń i robi się w nich przytulny klimat.
  • Ogarnięcie kuchni – przede wszystkim chodzi o pozmywanie wszystkiego, włącznie z patelnią o której zawsze “zapominam”, zdjęcie niepotrzebnych rzeczy z blatów i ich wytarcie, uzupełnienie zapasów w pojemnikach na suchą żywność i dokładne umycie deski do krojenia.

Kiedy to mam skończone przychodzi czas na przeanalizowanie zapasów i zrobienie listy zakupów. Wiem, że nie każdy jest takim freakem jak ja, ale zrobiłam sobie w aplikacji Notion własny system do zarządzania produktami spożywczymi. Przesuwam tylko produkty, które chcę kupić z kolumny “Dużo” do “Do kupienia” 😄

Później patrzę na swoją skromną listę przepisów, którą też mam w aplikacji i zaznaczam, jakie posiłki chcę zrobić w tym tygodniu. Po tej 30 sekundowej czynności moja lista zakupów sama utworzyła się w aplikacji, a ja jutro, przy okazji poniedziałkowych zakupów spędzę niecałe 15 minut w Lidlu, zamiast prawie 40, jak kiedyś. OPTYMALIZACJA.

I chociaż to wszystko wydaję się być żmudnym procesem to zajmuje trochę ponad godzinę, a czuję, że jestem elegancko przygotowana na nowy tydzień.

Wieczorem obowiązkowo odpalam wszystkie możliwe świeczki i lampki w mieszkaniu i chilluję przed…

 

Poniedziałek

Nie wiem dlaczego, ale poniedziałek stał się moim dniem podłóg – to dzisiaj odkurzam i mopuję całe mieszkanie. Może po to, żeby zebrać wszystkie resztki, które spadły mi na podłogę podczas niedzielnego ogarniania kuchni .. 😀

Jestem już po Lidlowych zakupach, które odbywają się zaraz po pracy, więc czas na ich rozpakowanie, rozłożenie na swoje miejsce i umycie warzyw i owoców. Do tego bardzo przydaje się czysty zlew, o który zadbałam w niedzielę! Uwielbiam, kiedy takie jeszcze mokre warzywka leżą sobie na ściereczce w kuchni i czekają na posiekanie 😃

Moja-tygodniowa-rutyna-gotowanie-i-sprzatanie-againandagain

Gotowanie i sprzątanie nie zajmuje mi więcej niż 1,5 godziny, a mam gotowe obiady (i drugie obiady, jak już ustaliliśmy) na dwa dni – czyli w sumie robię 4 posiłki, takie same, żeby nie było wątpliwości. Jeśli chodzi o jedzenie, to jeśli mi coś smakuję to mogę to jeść na okrągło. Tak, jak śniadanie, które u mnie od kilku lat wygląda codziennie tak samo ..

 

Wtorek

Wtorek, to dzień lenistwa, nie mam wtedy na liście domowej PRAWIE ABSOLUTNIE NIC. Prawie, bo jeśli nie udało mi się zrobić w poniedziałek podłóg – wtedy trafiają na listę wtorkową.

 

Środa

Środa to kolejny dzień gotowania – znowu dwa obiady i dwa drugie obiady. Na środę z reguły wybieram samorobiące się posiłki, czyli coś w stylu “ugotuj makaron, upiecz warzywa”. Jeśli mam siłę w poniedziałek, to kroję warzywa i wkładam je w pojemnikach do lodówki, żeby w środę mieć więcej czasu na na kolejny mały fragment sprzątania, hucznie nazwany dezynfekcją.

Myję wtedy toaletę, wannę, umywalkę a po gotowaniu czas na porządne wyczyszczenie kuchenki i zlewu. Nabrałam nawyku wkrapiania kilku kropel olejku eterycznego do odpływu na zakończenie tej niewdzięcznej czynności – od razu milej się sprząta.

Gdzieś tam w międzyczasie wstawiam pranie ubrań, w których chodzę na co dzień a na sam koniec dnia je rozwieszam.

 

Czwartek..

.. to taki mały piątek, więc żeby się nie przepracowywać przecieram tylko wszystkie powierzchnie pionowe – lustra, szyby, szafki czy ściany w łazience(żółta ściereczka od Viledy rządzi w tym temacie – pro tip!).

 

Piątek

ABSOLUTNIE NIC NIE ROBIĘ

 

Sobota

To dzień ścierania kurzy, przecierania wszystkich powierzchni poziomych powyżej podłogi 😃 Z reguły robię to z samego rana, żeby mieć spokojną głowę aż do niedzieli popołudnia.

 

I tu się kończy mój super cykl sprzątaniowo – gotowaniowy. Mam nadzieję, że Was zainspirowałam.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *